Advertisement

Świat chroni dzieci przed mediami społecznościowymi. Australia, Dania i kolejne kraje mówią: „Dość!”

Media społecznościowe miały łączyć ludzi – dziś coraz częściej rozdzielają, uzależniają i niszczą psychikę najmłodszych.
Dlatego coraz więcej państw na świecie mówi stop. Australia i Dania już wprowadziły lub wprowadzają zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci. Kolejne – od Norwegii po Francję – idą w ich ślady.


🇦🇺 Australia – światowy pionier

Australia jako pierwszy kraj na świecie przyjęła ustawę Online Safety Amendment (Social Media Minimum Age) Bill 2024, która zakazuje platformom społecznościowym udostępniania kont osobom poniżej 16 roku życia.
Nowe przepisy nakładają na firmy technologiczne obowiązek weryfikacji wieku użytkowników i „podjęcia rozsądnych kroków”, by dzieci nie mogły zakładać profili.

Ustawa wejdzie w życie 10 grudnia 2025 r.
Jak podkreśla australijska komisarz ds. bezpieczeństwa online:

„To nie jest cenzura – to ochrona. Media społecznościowe nie mogą być miejscem, gdzie dzieci tracą dzieciństwo.”


🇩🇰 Dania: „Telefony kradną dzieciństwo”

Dania poszła jeszcze dalej. Rząd w Kopenhadze ogłosił plan wprowadzenia całkowitego zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15 roku życia.
Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała wprost:

„Telefony i social media kradną naszym dzieciom dzieciństwo. Musimy je odzyskać.”

Dzieci w wieku 13–14 lat będą mogły korzystać z platform tylko za zgodą rodziców.


🇳🇴 🇫🇷 🇳🇱 Europa też mówi dość

Po przykładzie Australii i Danii, kolejne państwa planują podobne ruchy:

  • Norwegia – rząd chce podnieść wiek dostępu do mediów społecznościowych do 15 lat.
  • Holandia – oficjalne zalecenie: dzieci poniżej 15 lat nie powinny korzystać z TikToka ani Instagrama.
  • Francja i Hiszpania – pracują nad pojęciem „cyfrowej pełnoletności”, która w praktyce oznaczałaby zgodę rodziców na rejestrację dzieci w serwisach społecznościowych.

To wyraźny sygnał: świat zaczyna stawiać granice cyfrowym gigantom, którzy przez lata ignorowali skutki swoich produktów.


⚠️ Media społecznościowe – fabryka dezinformacji

To nie tylko problem psychiczny, ale i społeczny.
Platformy społecznościowe stały się miejscem, gdzie rosyjskie i inne zagraniczne ośrodki wpływu celowo manipulują emocjami użytkowników — także dzieci i młodzieży.

Algorytmy promują treści ekstremalne, agresywne lub szokujące, bo generują więcej kliknięć.
W efekcie młodzi ludzie uczą się świata przez pryzmat kłamstw, hejtu i teorii spiskowych.
Zamiast prawdy – dostają przekaz dopasowany do tego, co najbardziej ich wciąga i polaryzuje.

To idealne środowisko dla propagandy:

  • dla dezinformacji rosyjskiej, która próbuje skłócać Polaków,
  • dla radykalnych środowisk, które manipulują patriotyzmem i religią,
  • dla komercyjnych manipulatorów, którzy żerują na emocjach dzieci.

Efekt? Społeczeństwo coraz bardziej podzielone, a młode pokolenie – podatne na wpływ i manipulację.


📉 Czas na debatę w Polsce

W Polsce temat dopiero się pojawia, choć dane są alarmujące.
Według raportu NASK, już co drugie dziecko w wieku 10–12 lat korzysta z mediów społecznościowych bez nadzoru.
W tym samym czasie w sieci szerzy się fala dezinformacji i toksycznych wzorców, które kształtują myślenie młodych ludzi o świecie, polityce i wartościach.

Czy Polska pójdzie śladem Australii i Danii?
Czy politycy wreszcie zrozumieją, że ochrona dzieci to nie cenzura – to obowiązek państwa?


🛡️ FOP: Internet ma służyć człowiekowi, nie nim rządzić

Front Obrony Polski apeluje o regulację świata cyfrowego, szczególnie tam, gdzie dotyka on dzieci i młodzieży.
To nie wojna z technologią – to walka o zdrowie, prawdę i przyszłość młodego pokolenia.

Bo wolność w sieci nie może oznaczać wolności do kłamstwa, manipulacji i niszczenia psychiki dzieci.
Świat już to zrozumiał.
Czas, by zrozumiała to też Polska.


📌 Źródła: Australian Parliament, AP News, The Guardian, Reuters, Euronews, eSafety.gov.au, France24, NASK

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *