W ostatnich latach w Polsce i całej Europie rośnie poparcie młodego pokolenia dla ugrupowań skrajnych i populistycznych.
U nas symbolem tego zjawiska stała się Konfederacja – partia, która łączy skrajny liberalizm gospodarczy z nacjonalizmem i konserwatyzmem społecznym.
Dla wielu ekspertów to zaskakujące: bo to ugrupowanie, którego program uderza właśnie w tych, którzy najchętniej na nie głosują – młodych ludzi.
Skąd więc ta fascynacja? Odpowiedź nie jest prosta. Ale coraz wyraźniej widać, że nie chodzi tylko o politykę – lecz o emocje, tożsamość i wpływ rosyjskiej dezinformacji.
🧠 Proste odpowiedzi na trudne czasy
Populizm działa, bo oferuje prostotę.
„To wina polityków”, „to przez Unię”, „to LGBT”, „to podatki” – hasła, które nie wymagają refleksji.
W czasach niepewności – wojny, inflacji, braku stabilnej pracy – młody człowiek szuka punktu zaczepienia.
Populista mu go daje. Daje też iluzję sprawczości: „Jak ich wybierzemy, wszystko się zmieni.”
Ta emocjonalna ulga bywa silniejsza niż racjonalne argumenty.
⚡ Antysystemowy bunt – z pozoru wolność, w praktyce manipulacja
Konfederacja sprzedaje obraz siebie jako partii „antysystemowej” – przeciw PiS, przeciw PO, przeciw Unii, przeciw wszystkim.
Taki przekaz trafia w naturalny młodzieńczy bunt: chęć bycia „poza układem”, w kontrze do starszych pokoleń.
Problem w tym, że ten bunt został umiejętnie przejęty przez polityków, którzy tylko udają wolnościowców, a w rzeczywistości głoszą poglądy zagrażające wolności – kobiet, mniejszości, a w praktyce całego społeczeństwa obywatelskiego.
📱 Media społecznościowe – nowa broń propagandy
To nie przypadek, że Konfederacja zdominowała TikToka i YouTube’a.
Algorytmy promują treści radykalne, emocjonalne i kontrowersyjne – a oni potrafią to wykorzystać.
Zamiast poważnej debaty mamy memy, szyderstwo i teatralne wystąpienia.
Widz młody, zalewany informacjami, często nie rozróżnia już faktu od emocjonalnej inscenizacji.
W ten sposób polityka zamienia się w show, a populiści – w influencerów gniewu.
💸 Fałszywa wolność: gospodarczy egoizm
Konfederacja obiecuje młodym raj bez podatków, bez składek, bez „państwa, które się wtrąca”.
Brzmi pięknie – dopóki nie zrozumie się, że bez tych składek nie ma darmowych uczelni, bezpłatnej opieki zdrowotnej ani emerytur dla rodziców.
To wizja „wolności”, w której silni przetrwają, a reszta zostaje na marginesie.
To nie wolność – to społeczny darwinizm w przebraniu patriotyzmu.
🇵🇱 Nacjonalizm zamiast dumy
Wielu młodych ludzi pragnie dumy z bycia Polakiem – i to piękne.
Ale Konfederacja podsuwa im tanią namiastkę dumy, opartą na wykluczeniu innych.
„Polska dla Polaków”, „Nie będziemy klękać przed Brukselą”, „Dość Ukraińców i Unii” – te hasła działają na emocje, ale nie budują wspólnoty.
Budują mur. Mur między Polakiem a Ukraińcem, między Polakiem a Europejczykiem, między młodym a starszym pokoleniem.
🇺🇦 Ukraina – test człowieczeństwa i odporności na manipulację
Od 2022 roku Polska zdała niezwykły egzamin solidarności.
Miliony ludzi otworzyły domy i serca przed uciekającymi przed rosyjską agresją.
To był moment, w którym pokazaliśmy światu, kim naprawdę jesteśmy.
Ale ta jedność zaczęła pękać – nie sama z siebie.
Pojawiły się konta, filmy i posty, które krok po kroku podsycały niechęć:
„Ukraińcy zabierają mieszkania”, „dostają wszystko za darmo”, „to nie nasza wojna”.
To nie przypadek. To dokładnie taka narracja, jaką od lat rozprowadza Kreml – tylko dziś opakowana w polskie flagi i patriotyczne hasła.
Konfederacja i środowiska z nią powiązane powielają te tezy niemal słowo w słowo.
I choć mówią o „polskim interesie”, w praktyce realizują scenariusz rosyjskiej propagandy:
skłócić Polaków z Ukraińcami, osłabić wsparcie dla Kijowa, rozbić jedność Zachodu.
🌍 Europa to nie wróg, to nasza tarcza
Populiści lubią powtarzać, że Unia „nas wykorzystuje”, że NATO „wciąga nas w cudze wojny”.
A prawda jest taka, że to właśnie Zachód chroni nas przed powrotem rosyjskiego imperium.
Bez wspólnoty europejskiej Polska byłaby dziś samotną wyspą – z granicą, za którą codziennie giną ludzie w walce z tą samą Rosją, która przez wieki niszczyła naszą niepodległość.
Dlatego wsparcie dla Ukrainy nie jest aktem filantropii.
To obrona Polski. Obrona Europy. Obrona przyszłości.
🔚 Na koniec – nie dajmy się ograć
Populiści zawsze sprzedają emocje zamiast rozwiązań.
Rosyjska propaganda sprzedaje podziały zamiast dialogu.
A młodzi, którzy dziś uwierzą w te proste hasła, jutro mogą się obudzić w kraju, który stracił solidarność, wiarygodność i bezpieczeństwo.
Nie ma nic bardziej patriotycznego niż rozumieć, kto naprawdę na tym wszystkim zyskuje.
Bo każda wątpliwość wobec Ukrainy, każdy hejt w internecie, każda teoria o „złej Unii” – to mały prezent dla Kremla.
Dlatego właśnie dziś potrzebna jest nowa edukacja obywatelska, odporność na manipulację i świadomość, że wolność nie polega na tym, by krzyczeć najgłośniej, tylko by wiedzieć, komu służysz, nawet wtedy, gdy tego nie widzisz.





Leave a Reply