Advertisement

11 listopada — Święto Niepodległości. Wolność, której musimy strzec każdego dnia

Gdy Polska powstała z popiołów

11 listopada 1918 roku — to data, która dla Polaków znaczy więcej niż jakakolwiek inna.
Po 123 latach zaborów — rosyjskiego, pruskiego i austriackiego — Polska wróciła na mapę świata.
Naród, który zdołał przetrwać rozbiory, rusyfikację, germanizację i próby całkowitego zniszczenia swojej tożsamości, odzyskał w końcu wolność.

Tego dnia Józef Piłsudski objął władzę nad odradzającym się Wojskiem Polskim, a w Paryżu podpisano zawieszenie broni kończące I wojnę światową.
Dla Polski — to był moment, gdy świat po raz pierwszy od ponad wieku znów usłyszał słowo „Niepodległa”.

Nie przyszło to łatwo. Przez lata walczyli powstańcy styczniowi, listopadowi, konspiratorzy, poeci i zwykli ludzie.
Każdy z nich miał w sercu jedno marzenie — wolną Polskę.
Dlatego 11 listopada to nie tylko data z podręcznika, to symbol przetrwania, siły i narodowej godności.


Jak świętujemy dziś — wolność, ale i odpowiedzialność

Dziś Święto Niepodległości jest dniem wolnym od pracy, ale powinno być też dniem refleksji.
Bo wolność, raz zdobyta, nie jest dana na zawsze.

Na ulicach Warszawy i miast całej Polski pojawiają się biało-czerwone flagi, odbywają się uroczystości, koncerty, marsze i msze w intencji Ojczyzny.
To moment, w którym łączą się pokolenia — dzieci uczą się historii, starsi wspominają tych, którzy o Polskę walczyli.

Ale współczesne obchody nie są wolne od napięć.
Patriotyzm zbyt często mylony jest z nacjonalizmem, a święto jedności staje się polem do politycznych prowokacji.
Nie o to chodziło Piłsudskiemu. Nie o to chodziło tym, którzy oddali życie za biało-czerwone barwy.

Prawdziwy patriotyzm nie polega na krzyku i nienawiści.
To odpowiedzialność, praca, solidarność i troska o dobro wspólne.
To wiara w Polskę, która potrafi być mądra, otwarta i silna.


Co to znaczy „Niepodległość” dla nas, współczesnych?

Niepodległość to nie tylko granice i flaga.
To prawo do samostanowienia, do mówienia własnym głosem w Europie i świecie.
To wolność słowa, wiary, wyboru i myślenia.
To odpowiedzialność za państwo — by nie powtórzyć błędów przeszłości.

Dla młodych Polaków 11 listopada to często tylko dzień wolny.
Dla starszych — wspomnienie dumy.
Ale dla wszystkich powinien to być moment, w którym zadajemy sobie pytanie:

Czy naprawdę potrafimy docenić wolność, o którą inni walczyli krwią?


Rosja — cień historii i ostrzeżenie na przyszłość

Nie sposób mówić o polskiej niepodległości bez wspomnienia Rosji.
To właśnie Imperium Rosyjskie przez ponad sto lat trzymało Polaków pod zaborczą kontrolą, tłumiło powstania, niszczyło język, kulturę i wiarę.
To zaborca, który chciał, by Polska zniknęła na zawsze.

Po odzyskaniu niepodległości to właśnie ze wschodu znów przyszło zagrożenie — wojna polsko-bolszewicka 1920 roku była próbą odebrania Polakom świeżo odzyskanej wolności.
W 1939 roku, we współpracy z Hitlerem, Związek Radziecki dokonał kolejnego rozbioru Polski.
Później przyszła okupacja sowiecka, Katyń, cenzura i zależność polityczna, która trwała aż do 1989 roku.

Dziś, gdy patrzymy na wojnę w Ukrainie, widzimy to samo imperialne myślenie, które Polacy znają aż za dobrze.
Rosja nie zmieniła swoich celów — dalej próbuje rozbijać jedność narodów Europy, wzniecać konflikty, szerzyć kłamstwa i manipulacje.
Wykorzystuje internet, media, polityków i fałszywych „patriotów”, by znów podzielić i osłabić.
Dlatego 11 listopada to nie tylko wspomnienie przeszłości — to ostrzeżenie na przyszłość.


Wolność zobowiązuje

Święto Niepodległości przypomina nam, że Polacy potrafią walczyć i zwyciężać, gdy są razem.
Ale przypomina też, że wolność wymaga mądrości, jedności i czujności.
Dziś ta walka nie toczy się na frontach, lecz w przestrzeni informacyjnej, politycznej i społecznej.

Rosyjska propaganda i jej polskie echa — to nowe zagrożenie.
Nie czołgi, ale kłamstwa mają nas dziś rozbroić.
Nie bomby, lecz podziały mają nas osłabić.
Nie pozwólmy na to.

11 listopada to dzień, w którym każdy z nas może powiedzieć:

Polska jest wolna — i taka pozostanie, dopóki będziemy jej strzec nie tylko słowem, ale i prawdą.

Narodowe Święto Niepodległości to nie tylko wspomnienie.
To lekcja, zobowiązanie i przestroga.
Niepodległość to wartość, którą trzeba codziennie bronić — przed obojętnością, przed kłamstwem, przed tymi, którzy próbują ją zniszczyć w imię cudzych interesów.

Niepodległość zaczyna się w nas.
I kończy wtedy, gdy przestajemy o nią dbać.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *